wmurowani w pejzaż szubienic.
Wieje śmiercią znużoną. Jak kruk
krąży niebo drapieżnie i cicho
dzwoni wiatr u ostrogi nóg!
[...]"
Piękny wiersz, prawda?
No, lecz ja nie o tym chciałam dzisiaj rozprawiać. Pisząc, pokazuję, iż nie umarłam i jestem [nawet w całkiem niezłej formie do dalszego tworzenia chaotycznych utworów o charakterze czysto psychologicznym i filozoficznym, o ile kiedykolwiek takowe przyszło mi skonstruować]. Ostatnio mam niebywale dużo wolnego czasu - zresztą, kiedy ja go nie mam? Będę, przynajmniej postaram się, dodawać raz po raz to, co wyszło spod mej drżącej ręki.








--
оекакер старой закалки
don't be shy, comment my works X)
~ kiriban 20k ~
--
*__*
Previous Page12345...Next Page